Półkolonia rowerowa turnus 3

Kolejny tydzień pełen niezapomnianych emocji! – Tym razem na dwóch kółkach. Zapraszamy na relację z turnusu półkolonii rowerowo-sportowej

Półkolonia Rowerowa - Kraków

PIERWSZY DZIEŃ PÓŁKOLONII ROWEROWEJ W PIKITIKI!

Dziś w PikiTiki ruszyliśmy z zupełnie nową przygodą – pierwszą w historii półkolonią rowerową! To będzie tydzień pełen ruchu, zabawy i niezapomnianych wrażeń.
 
BEZPIECZEŃSTWO NA PIERWSZYM MIEJSCU
 
Zanim wyruszyliśmy w trasę, nasza kadra trenerska omówiła z dziećmi zasady poruszania się po drogach i ścieżkach rowerowych. Rozmawialiśmy o sygnalizowaniu manewrów, bezpiecznym hamowaniu, zachowaniu ostrożności przy przejazdach i ogólnych zasadach, które każdy rowerzysta powinien znać.
 
 
PIERWSZA WYPRAWA – DOLINĄ RUDAWY DO PARKU JORDANA
 
Pierwsza poniedziałkowa trasa została zaplanowana tak, aby instruktorzy mogli ocenić umiejętności każdego uczestnika – jak radzi sobie z podjazdami, hamowaniem, skręcaniem czy ruszaniem z miejsca.
Kierunek? Dolina Rudawy, a dalej – Park Jordana. Tam dzieci miały chwilę na zabawę na placu zabaw, ale to był dopiero wstęp do największej atrakcji dnia…
 
WIELKA GRA TERENOWA – TAJEMNY SEJF Z NAGRODAMI
 
W parku czekała na nich ogromna, specjalnie przygotowana gra terenowa!
Z mapą w ręku uczestnicy ruszyli w poszukiwaniu ukrytych punktów z zadaniami. Za wykonanie każdego z nich otrzymywali fragment kodu, który – jeśli udało się go ułożyć – otwierał tajemniczy sejf z nagrodami!
Zadania były różnorodne:
  • detektywistyczne – trzeba było znaleźć sprytnie ukryte podpowiedzi,
  • gimnastyczne – sprawdzające zwinność i siłę,
  • logiczne – zmuszające do myślenia i współpracy.
Po intensywnym poszukiwaniu i rozwiązywaniu zadań – udało się! Kod został złamany, sejf otwarty, a w środku czekały smakowite upominki. Radość była ogromna!
OBIAD ZE SMAKIEM (I DOKŁADKAMI!)
 
Po powrocie czekał na nas obiad. Dzieci były tak głodne po całym dniu aktywności, że talerze znikały w mgnieniu oka, a niektórzy prosili nawet o dokładkę!
 

TRENING GIMNASTYCZNY W PIKITIKI

 
Na koniec dnia – zajęcia gimnastyczne i koordynacyjne w naszej sali sportowej. Tu dzieci mogły zaprezentować swoje umiejętności i odkryć nowe talenty. Kadra była pod wrażeniem gibkości, koordynacji i odwagi naszych młodych sportowców.
 
PODSUMOWANIE DNIA
 
To był mocny start półkolonii rowerowo–sportowej – pełen ruchu, rywalizacji, współpracy i uśmiechu.
Jutro ruszamy w kolejną trasę – i już wiemy, że czekają nas nowe wyzwania i niespodzianki!
 
 
Półkolonia Rowerowa - Kraków

DRUGI DZIEŃ PÓŁKOLONII ROWEROWEJ – NAJWSPANIALSZA TRASA, JAKĄ DOTĄD POKONALIŚMY!

Wtorek w PikiTiki przyniósł naszym młodym uczestnikom pierwszą w historii tej półkolonii tak długą i różnorodną trasę rowerową. To był dzień pełen przygód, niezwykłych widoków, a także małych i dużych odkryć, które na długo zostaną w pamięci.
 

PÓŁKOLONIA ROWEROWA

W DROGĘ O ŚWICIE – Z MIASTA NA WIEŚ
 
Wyruszyliśmy wcześnie rano – początkowo ścieżkami rowerowymi, by po chwili zanurzyć się w malowniczych, polnych drogach. Otaczały nas kwieciste pola, zielone łąki, niewielkie pagórki i urokliwe zagajniki.
Jednym z najpiękniejszych momentów był przejazd wśród wielkich łanów kukurydzy, które otaczały nas niczym zielone ściany, oraz przez szerokie pole, na którym leżały ogromne bele siana. Widok jak z pocztówki – nic dziwnego, że każdy chciał mieć w tym miejscu pamiątkową sesję zdjęciową! 
 

 

LOTNISKO W BALICACH – KINO POD CHMURKĄ
 
Kolejnym przystankiem był punkt widokowy przy lotnisku w Balicach. To tu urządziliśmy sobie nietypową przerwę – „plenerowe kino” z popcornem w ręku i… najwspanialszym widowiskiem, jakie można sobie wyobrazić.
Gigantyczne samoloty przelatywały tak nisko, że można było zobaczyć każdy szczegół ich konstrukcji. Dzieci siedziały z zachwytem, a co chwilę słychać było okrzyki: „Patrz, ten leci prosto na nas!”.
 
ŻABI STAW, SKAŁA KMiTY I… JASKINIA!
 
Po odpoczynku ruszyliśmy w dalszą trasę – nad „Żabi Stawek”, a następnie do rezerwatu przyrody Skała Kmity. To miejsce urzekło wszystkich swoim dzikim charakterem i naturalnym pięknem.
Chwilę później dotarliśmy do nieczynnego kamieniołomu, a tam… niespodzianka! Czekała na nas jaskinia.
Niektórzy uczestnicy tak bardzo się nią zachwycili, że już teraz zapowiedzieli – w przyszłości zostaną grotołazami! 
 
POWRÓT MŁYNÓWKĄ KRÓLEWSKĄ
 
Zmęczeni, ale pełni satysfakcji, ruszyliśmy w drogę powrotną wzdłuż parku Młynówka Królewska, aż do sali obiadowej, gdzie czekał na nas pyszny, zasłużony obiad. Jak zwykle – zjedzony w ekspresowym tempie, bo głód po całym dniu wysiłku był ogromny!
 
AKTYWNE POPOŁUDNIE
 
Po krótkim odpoczynku przyszedł czas na gry, zabawy i ćwiczenia fizyczne w sali PikiTiki. To był świetny moment na rozluźnienie mięśni po intensywnej trasie i wspólną integrację.
PODSUMOWANIE DNIA
 
Wtorkowa wyprawa udowodniła, że nasi uczestnicy mają w sobie ogromną wytrzymałość, ciekawość świata i chęć pokonywania coraz dłuższych tras.
To był dzień, w którym sport, przyroda i przygoda połączyły się w jedną, piękną historię.
Dzieci dziś przejechały rowerami ponad 25km!
Półkolonia Rowerowa - Kraków

ŚRODA W PIKITIKI – 27 KILOMETRÓW PRZYGÓD, WYSIŁKU I EMOCJI!

Środa w PikiTiki była dniem, o którym uczestnicy tej półkolonii będą mówić jeszcze długo.
Dlaczego? Bo tego dnia dzieci pokonały na rowerach ponad 27 kilometrów, odwiedziły słynną jaskinię i zmierzyły się z najtrudniejszymi przeszkodami w Krakowskim Parku Linowym.
 
TRASA PEŁNA WIDOKÓW I WYZWANIA
 
Z samego rana ruszyliśmy Doliną Rudawy, przez klimatyczny Salwator, aż w okolice Zakrzówka. Ale na tym nie poprzestaliśmy. Naszym celem był krakowski park linowy, a po drodze czekała na nas prawdziwa perełka.
 
SPOTKANIE Z LEGENDARNĄ JASKINIĄ
 
W trakcie trasy zatrzymaliśmy się, by odwiedzić jaskinię – i to nie byle jaką! Wielką, ogromną, znaną w całej okolicy, a dla niektórych wręcz legendarną.
Nasi podopieczni mogli ponownie poczuć smak prawdziwej eksploracji – czołganie się w wąskich korytarzach, dotykanie chłodnych skał i odkrywanie zakamarków podziemnego świata.
 
Więcej o tej i innych jaskiniach możecie zobaczyć w mediach społecznościowych Kowalscy Team
 
PARK LINOWY – NAJWYŻSZY POZIOM TRUDNOŚCI
 
Kiedy dotarliśmy do parku linowego, dzieci stanęły przed serią naprawdę wymagających przeszkód:
  • chodzenie po pachołkach zawieszonych wysoko nad ziemią,
  • przejścia przez ogromne koła w powietrzu,
  • balansowanie po linie z drążkiem równoważnym,
  • przejazd w powietrzu na specjalnych „sankach”,
  • …i oczywiście tyrolki, w tym jedna – najdłuższa i najbardziej imponująca w całym parku.
 
Ku zaskoczeniu naszej kadry trenerskiej, podopieczni radzili sobie z tymi trudnościami z oszałamiającą łatwością. Było widać, jak każdy kolejny krok buduje w nich pewność siebie i poczucie, że potrafią więcej, niż myśleli.
 

PO DRODZE POWROTNEJ – ZASŁUŻONY OBIAD

 
Powrót do PikiTiki po tak intensywnym dniu był długi, ale satysfakcjonujący. Wszyscy z apetytem usiedli do obiadu, a talerze znikały w rekordowym tempie.
 
POPOŁUDNIE Z WYOBRAŹNIĄ
 
Po posiłku przyszedł czas na zabawy rozwijające kreatywność i wyobraźnię. Dzieci mogły odpocząć po fizycznym wysiłku, jednocześnie angażując się w gry, które pobudzały ich twórcze myślenie i umiejętność współpracy.
 
PODSUMOWANIE DNIA
 
Środa była dniem, w którym sport, przygoda i odkrywanie nowych miejsc połączyły się w jedną, niepowtarzalną historię.
27 kilometrów na liczniku to nie tylko wynik – to symbol wytrwałości i energii, która towarzyszy naszym półkoloniom każdego dnia.
Półkolonia Rowerowa - Kraków

SPORT, HISTORIA I 26 KM W NOGACH!

Czwarty dzień półkolonii rowerowej w PikiTiki był prawdziwą mieszanką sportu i historycznych odkryć.
Dzieci nie tylko przejechały ponad 26 kilometrów, ale też przeniosły się w czasie, dotykając historii Krakowa, i cieszyły się aktywną zabawą w wyjątkowych miejscach.
 
WSPANIAŁY POCZĄTEK DNIA
 
Rano, pełni energii, wyruszyliśmy z sali PikiTiki Doliną Rudawy w stronę Salwatora. Słońce towarzyszyło nam od pierwszych metrów, a złociste promienie były idealnym tłem do pamiątkowych fotografii – szczególnie, gdy dotarliśmy pod Wawel. Te zdjęcia to będzie piękna pamiątka!
 
AKROBATYKA W PARKU NINJA
 
Następnie ruszyliśmy w stronę Krakowskich Grzegórzek. Tam czekał na nas plac zabaw oraz park Ninja, gdzie każdy mógł poczuć się jak prawdziwy mistrz przeszkód. Skoki, przewroty, wspinaczki i próby równowagi – dzieci włożyły w to mnóstwo energii.
 
TAJEMNICE TWIERDZY KRAKÓW
 
Kolejnym przystankiem były ruiny Fortu 17 „Luneta Grzegórzecka” – jednego z najstarszych elementów Twierdzy Kraków, zbudowanego w latach 1849–1857.
To tutaj dzieci mogły stanąć w miejscu, gdzie dawniej tętniło wojskowe życie, zobaczyć zachowane fragmenty murów i na chwilę poczuć atmosferę sprzed ponad 150 lat.
 
MOC ŻYWIOŁU NA ZAPORZE DĄBIE
 
Po historycznej przerwie przyszedł czas na odrobinę inżynierii. Zatrzymaliśmy się przy zaporze wodnej na Wiśle „Dąbie”, skąd rozciągał się malowniczy widok na rzekę i okolicę. To miejsce zrobiło wrażenie zarówno na dzieciach, jak i na kadrze – potęga wody zawsze budzi szacunek.
 
POWRÓT PEŁEN UŚMIECHÓW
 
Ostatni etap to spokojna podróż wzdłuż Wisły i ponownie Doliną Rudawy, aż do naszej sali obiadowej. Po sytym posiłku przyszedł czas na regenerację w sali PikiTiki – trochę zabawy, trochę odpoczynku, bo przecież jutro kolejne przygody! 
 
PODSUMOWANIE DNIA
 
Czwartek pokazał, że w naszych półkoloniach można połączyć aktywny sport, edukację historyczną i radość odkrywania nowych miejsc. To dzień, który z pewnością zapisze się w pamięci uczestników jako wyjątkowa podróż po Krakowie – zarówno tym współczesnym, jak i tym sprzed wieków.
Półkolonia Rowerowa - Kraków

Magia Puszczy, Zamek Tenczyn i 23 kilometry rowerowej przygody – finał półkolonii w PikiTiki

Piątek w PikiTiki – Centrum Sportu i Rekreacji był dniem wyjątkowym. To właśnie tego dnia zakończyliśmy naszą niezwykłą półkolonię rowerową – tydzień pełen przygód, wrażeń i sportowych wyzwań. A finał? Godny najlepszej opowieści!

Rowerem przez Puszczę Dulowską

O poranku nasza kolorowa drużyna, ubrana w barwy PikiTiki, ruszyła w stronę stacji PKP. Trenerzy pomogli sprawnie zapakować rowery do pociągu i już po chwili byliśmy w drodze do jednego z najbardziej malowniczych zakątków Małopolski – Puszczy Dulowskiej.

To niezwykłe miejsce – pozostałość prastarej puszczy, która w średniowieczu rozciągała się między Krakowem a Przemszą. Jednolity kompleks leśny z polanami, pofałdowaną równiną i bogatą historią skrywa w sobie klimat dawnych wieków. Jadąc wąskimi leśnymi ścieżkami, czuliśmy, że przenosimy się w czasie.

Zamek Tenczyn

Po nasyceniu oczu i duszy widokami ruszyliśmy w kierunku Zamek Tenczyn w Rudnie – majestatycznej „twierdzy”, której ruiny do dziś zachwycają. Zwiedziliśmy wieżę, stare „komnaty” i choć przez chwilę mogliśmy poczuć magię średniowiecza. Trudno opisać ten nastrój – to po prostu trzeba zobaczyć.

W sumie nasza piątkowa trasa liczyła ponad 81 km, a dzieci przejechały 23 km rowerami! To imponujący wynik, zwłaszcza że na twarzach małych rowerzystów wciąż gościł uśmiech i entuzjazm.

Po powrocie do Krakowa, już po obiedzie, odbyła się uroczysta ceremonia zakończenia półkolonii rowerowej. Były medale, pamiątkowe dyplomy i niespodziankowe nagrody – a przede wszystkim duma i radość z tego, co udało się osiągnąć.

To był tydzień pełen przygód, nowych przyjaźni, niezapomnianych widoków i wyzwań, które uczyły wytrwałości.

Dziękujemy wszystkim uczestnikom i rodzicom za zaufanie – i już dziś zapraszamy na kolejne sportowe wyzwania w PikiTiki!

Tak wyglądają półkolonie rowerowe w PikiTiki - Centrum Sportu i Rekreacji
PikiTiki
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.