Pólkolonia wspinaczkowa turnus 2
Niesamowita przygoda trwa w najlepsze! Zapraszamy na relację z drugiego turnusu półkolonii wspinaczkowo-przygodowej
Tak było - przeżyjmy to jeszcze raz!
Nowa grupa, nowa energia i... te same niezawodne emocje!
W Poniedziałek z ogromną radością otworzyliśmy drugi turnus półkolonii wspinaczkowej, a dzieci? Od pierwszych minut zarażają nas swoją ciekawością, energią i uśmiechami!
Już od rana było widać, że to będzie wyjątkowa ekipa – błysk w oku, gotowość do działania i otwartość na nowe przyjaźnie. Po szybkim procesie aklimatyzacji, wzajemnym poznaniu się, przedstawieniu naszej kadry oraz omówieniu najważniejszych zasad i przeczytaniu regulaminu, przyszła pora na dopasowanie uprzęży i kasków. Jeszcze tylko drugie śniadanie i… ruszyliśmy w teren! – Kierunek?
PARK NINJA – ROZGRZEWKA Z POMPĄ!
Pierwszy przystanek: Park Ninja! Tu, na specjalnie przygotowanych torach przeszkód, nasi młodzi śmiałkowie mogli sprawdzić się w roli prawdziwych wojowników. Były skoki, zwisy, podciąganie i mnóstwo śmiechu – a na koniec zrobiliśmy małe zawody! W zdrowej rywalizacji dzieci mogły dać z siebie wszystko – i dały!
Niektóre z nich już wcześniej uczestniczyły w różnych zajęciach sportowych, więc poziom był naprawdę wysoki. Ale każdy, bez względu na doświadczenie, mógł spróbować i poczuć smak sukcesu.
CZAS NA PRAWDZIWĄ WSPINACZKĘ
Po krótkim odpoczynku ruszyliśmy w kierunku skał. Tam nasz instruktor przygotował stanowiska, rozłożył liny i ponownie – z naciskiem na bezpieczeństwo – omówiliśmy wszystkie procedury. Dzieci miały też okazję poznać nowe przyrządy asekuracyjne i nauczyć się z nich korzystać – bezpiecznie i świadomie.
Jak powiedział jeden z naszych trenerów:
„Szczypta nowej wiedzy, kropla nowych umiejętności i duża ilość emocji” – i to idealnie podsumowuje wspinaczkową część dnia.
Dzieci radziły sobie znakomicie! Nie brakowało determinacji, wzajemnego wsparcia i głośnego dopingu – nawet przy trudniejszych fragmentach drogi. Takie momenty budują pewność siebie na lata.
DESZCZ? NIC STRASZNEGO!
Pod koniec zajęć niebo się zachmurzyło i… zaczęło padać. Ale nawet pogoda nie była w stanie pokrzyżować naszych planów. Przeczekaliśmy chwilę pod osłoną drzew, po czym wyruszyliśmy w stronę restauracji, gdzie czekał na nas pyszny, ciepły obiad.
Po posiłku, w przytulnej sali zorganizowaliśmy gry i zabawy integracyjne – żeby jeszcze lepiej się poznać, rozluźnić i zakończyć dzień z uśmiechem na twarzy.
To był dzień pełen emocji, aktywności i nowych znajomości. Już teraz wiemy, że ten turnus będzie wyjątkowy – pełen odwagi, śmiechu i sportowej przygody!
Dziękujemy dzieciom za niesamowitą energię, a rodzicom za zaufanie. Przed nami jeszcze wiele dni, a w planach… mnóstwo niespodzianek!
Nowe wpisy
Tak było - przeżyjmy to jeszcze raz!
Drugi dzień drugiego turnusu - pełen radości, ruchu i niepowtarzalnych chwil
Wtorek – mimo złowieszczych prognoz pogody – przyniósł nam przepiękny dzień, który z radością wypełniliśmy zabawą, aktywnością i głośnym śmiechem dzieci. To był drugi dzień półkolonii wspinaczkowej drugiego turnusu – i już teraz widzimy, że ta grupa również stworzy coś wyjątkowego!
Poranek rozpoczęliśmy od przywitania dzieci – już zintegrowanych i pełnych energii. Po drugim śniadaniu, bez zbędnej zwłoki ruszyliśmy w plener. Celem był Park Wola – Rodzinny Park Sportowy Kraków który – jak zawsze – nie zawiódł.
PARK WOLA – Miejsce w którym łączymy sport, aktywność i świetną zabawę.
W Parku Wola na dzieci czekała cała masa atrakcji:
Jazda na quadach – emocjonująca i pełna adrenaliny
Trampoliny – gdzie nasza trenerka Agnieszka dała pokaz salt, przewrotów i gwiazd, zachęcając dzieci do próbowania własnych akrobacji.
Małpi gaj – prawdziwy sprawdzian zwinności i mobilności
Tyrolka i pontonowa zjeżdżalnia – źródła niekończącego się śmiechu
Ścianka wspinaczkowa – nasz główny punkt programu!
Na ściance wspinaczkowej dzieci mogły nie tylko testować swoje siły, ale też rozwijać technikę i sprawność. Jedni ćwiczyli interwały pod okiem trenerów, inni organizowali przyjacielskie wyścigi – a każdy krok wyżej był powodem do dumy i radości.
PARK NINJA – NAWET ZMĘCZENIE NIE POWSTRZYMA MAŁYCH WOJOWNIKÓW!
Po tylu atrakcjach większość osób pomyślałaby o odpoczynku. Ale nie nasi podopieczni!
Zamiast wracać – dzieci jednogłośnie zaproponowały… powrót do Parku Ninja, by jeszcze raz sprawdzić się na torach przeszkód! Ta energia, entuzjazm i siła – są po prostu imponujące.
Po intensywnym dniu każdemu należał się porządny posiłek – i nie było zaskoczeniem, że wygłodniałe dzieci zjadły obiad z ogromnym apetytem. Po nim wróciliśmy do naszej sali, by spędzić czas na psychologicznych grach zespołowych, które uczą współpracy, zaufania i budują atmosferę przyjaźni.
Zadbaliśmy o chwilę relaksu, uważność i emocjonalne wyciszenie – równie ważne, jak każda wspinaczka czy tor przeszkód.
To był dzień pełen intensywności, śmiechu, współpracy i niesamowitych osiągnięć. Dzieci pokazały nie tylko sprawność fizyczną, ale też ogromną chęć do działania, determinację i wzajemne wsparcie.
Taki wtorek daje nam jasny sygnał: To Ekipa z ogromnym Powerem!
A najlepsze dopiero przed nami!
Tak było - przeżyjmy to jeszcze raz!
Trzeci dzień półkolonii wspinaczkowej - wspinaczka, węzły i wielkie ściany!
ŚRODA — trzeci dzień drugiego turnusu półkolonii – przyniosła dzieciom nie tylko kolejną porcję aktywności fizycznej, ale również… ogromną dawkę odwagi, wiary w siebie i radości z przekraczania własnych granic.
Po pysznym drugim śniadaniu, pełni energii i ciekawości, ruszyliśmy na profesjonalną ściankę wspinaczkową, gdzie na uczestników czekał kolejny etap wspinaczkowej przygody – tym razem z jeszcze większym naciskiem na naukę i technikę.
WĘZŁY, ASEKURACJA I PRAWDZIWE WYZWANIA WYSOKOŚCIOWE
Pod okiem naszych doświadczonych instruktorów – dzieci uczyły się podstawowych technik wiązania węzłów wspinaczkowych, zasad asekuracji oraz odpowiedzialności za partnera. To nie tylko sport – to szkoła współpracy, koncentracji i wzajemnego zaufania.
Każde kolejne wejście na ściankę to był mały krok ku wielkim rzeczom. Dzieci zdobywały szczyty – dosłownie i w przenośni. Nie brakowało radości, ekscytacji i… wzruszeń!
Co chwilę słychać było: – „Proszę pana, byliśmy TAM, na tej wysokiej ścianie!”
– „Widziała pani? Byłam aż TAM!”
Te słowa, pełne emocji i dumy, mówią więcej niż niejedna relacja. Bo właśnie w takich chwilach dzieci odkrywają, że mogą więcej, niż im się wydawało.
To niesamowite, jak wspinaczka – poprzez pokonywanie własnych lęków, kontrolę ciała i świadomość ruchu – buduje w dzieciach pewność siebie i daje poczucie sprawczości. Uczą się, że jeśli tylko chcą – mogą osiągnąć wszystko.
PO TRENINGU – CZAS NA WSPÓLNY POSIŁEK I INTEGRACJĘ
Po zakończeniu zajęć na ściance, z apetytem ruszyliśmy na obiad. A że wspinanie wymaga sporo energii – talerze szybko stawały się puste.
Ale to nie koniec emocji – bo po powrocie do sali treningowej przyszedł czas na gry, zgadywanki i zabawy integracyjne. Było dużo śmiechu, rywalizacji i wspólnego rozwiązywania zadań – dzięki którym dzieci mogły wykazać się swoją wiedzą, sprytem i kreatywnością.
WSPÓLNY CZAS, KTÓRY BUDUJE WIĘŹ
Dla nas jako organizatorów najważniejsze są nie tylko osiągnięcia sportowe – ale też relacje, które rodzą się między dziećmi, trenerami i całą kadrą. Czas spędzony razem, rozmowy, śmiechy, wspólne działanie – to coś, co zostaje na długo po ostatnim dniu turnusu.
Tak było - przeżyjmy to jeszcze raz!
Czwartek w skałach - emocje, duma i prawdziwe wyzwania!
Czwartego dnia półkolonii wspinaczkowej postawiliśmy sobie prosty, ale bardzo konkretny cel: jak najwięcej czasu spędzić w skałach. Bez rozpraszaczy, bez pośpiechu — tylko my, natura i ambitne wspinaczkowe wyzwania. I tak właśnie zrobiliśmy.
Po drugim śniadaniu, pełni energii i motywacji, opuściliśmy naszą salę treningową i ruszyliśmy w stronę wybranych formacji skalnych. Pogoda dopisała, humory również — a w powietrzu czuć było podekscytowanie, które nie opuszczało nas do końca dnia.
AMBICJE SIĘGAJĄCE SZCZYTÓW
Tego dnia wybraliśmy ambitniejsze drogi wspinaczkowe, o nieco wyższym poziomie trudności — bo wiemy, że nasi podopieczni są gotowi na więcej. Założyliśmy tzw. „wędki” i rozpoczęliśmy wspinaczkową przygodę.
I tu zaczęła się magia…
Dzieci — mimo początkowej niepewności — z ogromnym zaangażowaniem podejmowały kolejne próby. Wybierały różne warianty dróg, testując swoje możliwości, pokonując przeszkody i… same siebie. To nie była tylko wspinaczka — to była lekcja odwagi, wytrwałości i wiary we własne siły.
Pojawiały się emocje:
– Łzy szczęścia i radości…
– Chwile strachu, które zamieniały się w dumę…
– Okazje do poklepania się po plecach i powiedzenia „dałem radę”, „zrobiłem to”!
To właśnie w takich chwilach dzieci uczą się najwięcej — nie z podręcznika, ale z własnego doświadczenia.
NA SZCZYCIE – TAM, GDZIE ROŚNIE DUMA
Nie ma nic piękniejszego niż spojrzenie dziecka, które właśnie osiągnęło swój cel. Kiedy patrzy z góry i wie, że pokonało nie tylko ścianę, ale i swoje wątpliwości i swój strach!
To był dzień pełen małych zwycięstw, które zostaną w pamięci na długo.
Każde dziecko mogło przetestować swoją siłę, wytrzymałość, technikę i… charakter.
A my – jako kadra – nie mogliśmy być bardziej dumni.
Po tak intensywnym wysiłku w skałach dzieci miały tylko jedno marzenie: dobry, sycący obiad. I gdy tylko wszyscy się najedliśmy wróciliśmy do naszej sali, by zakończyć dzień w wesołej atmosferze.
Popołudnie upłynęło nam na grach integracyjnych, zabawach grupowych i śmiechu, który nie cichł ani na moment. To właśnie takie chwile budują wspólnotę, zaufanie i poczucie przynależności do drużyny.
TO NIE BYŁA OSTATNIA PRZYGODA!
Czwartkowy dzień był pełen wyzwań i emocji — ale też niesamowitej satysfakcji i pięknych momentów. Dziękujemy naszym dzielnym wspinacz(k)om za ich zaangażowanie i siłę!
A już jutro… wielki finał. Szykujemy coś specjalnego
Tak było - przeżyjmy to jeszcze raz!
Ostatni dzień drugiego turnusu - jaskiniowa przygoda, medale i wzruszenia
Piątek – ostatni dzień półkolonii wspinaczkowej – był bez dwóch zdań najbardziej emocjonującym dniem całego turnusu. Dzieci od rana były podekscytowane – bo zamiast tradycyjnych zajęć, czekała ich wyprawa… do prawdziwej, dzikiej jaskini!
W POSZUKIWANIU JASKINIOWEJ TAJEMNICY
Z samego rana, z drugimi śniadaniami spakowanym w plecakach, wsiedliśmy do autobusu i ruszyliśmy w teren. Po dotarciu na miejsce czekał nas jeszcze około 20-minutowy marsz przez wspaniałe leśne tereny a w oddali widać było pojedyncze skalne ostańce, aż wreszcie… jaskinia ukazała się naszym oczom.
Wyposażeni w kaski, czołówki i odpowiedni ubiór, dzieci z zachwytem i lekką tremą przygotowywały się do wejścia. Nasz trener, który jest także doświadczonym grotołazem z Kowalscy Team, wprowadził grupę w świat podziemi – opowiadał o zasadach bezpieczeństwa, technikach poruszania się oraz o tym, jakie stworzenia można spotkać w jaskiniach. I faktycznie – już przy wejściu pojawił się pierwszy okrzyk: „Pająk! Ale duży!” – to był Sieciarz jaskiniowy, mieszkaniec jaskiń.
PODZIEMNA WYPRAWA – PEŁNA EMOCJI I CUDÓW NATURY
Naszym celem było dotarcie aż do końca korytarza jaskini. Było czołganie się, przeciskanie przez wąskie szczeliny, balansowanie na śliskich skałach i podziwianie nacieków jaskiniowych, które powstawały przez miliony lat. Dzieci były zachwycone — każdy krok był jak odkrycie nowego świata.
A kiedy wydawało się, że to już koniec przygody… pojawił się plan na drugą jaskinię! Jeszcze większą. Jeszcze bardziej imponującą. Jeszcze bardziej tajemniczą.
Tam emocje sięgnęły zenitu – dzieci przełamywały swoje lęki, pokonywały bariery, wspierały się nawzajem i rosły w siłę z każdym metrem pod ziemią.
PO ZWYCIESKIEJ WYPRAWIE – CZAS NA NIESPODZIANKĘ
Po wyjściu na powierzchnię i opadnięciu emocji – zabraliśmy dzieci na poczęstunek do McDonalda. Ten mały przystanek był idealnym momentem na złapanie oddechu i dzielenie się wrażeniami.
Po powrocie do PikiTiki, w naszej sali treningowej, czekała ostatnia, wzruszająca część dnia…
UROCZYSTE ZAKOŃCZENIE – MEDALE, DYPLOMY I GRATULACJE
Czekała tam kolejna niespodzianka, która wywołała wiele emocji — uroczyste zakończenie półkolonii.
Pani trener Agnieszka i Pan trener Kamil, z dumą i wzruszeniem, pogratulowali każdemu dziecku. Wygłosili pełne wsparcia i motywacji przemówienie, przypomnieli wszystkim, jak ogromny postęp poczynili uczestnicy i wręczyli:
Medale za wspinaczkowe zasługi
Dyplomy uznania za przełamywanie lęków i przekraczanie własnych granic
Upominki niespodzianki – dla każdego młodego zdobywcy
To był moment prawdziwej dumy – dzieci były rozpromienione, szczęśliwe i świadome tego, czego dokonały przez ten tydzień. Wielu z nich nie chciało wracać do domu – bo jak tu pożegnać tak niesamowitą przygodę?
DZIĘKUJEMY!
To był wyjątkowy tydzień, pełen radości, wyzwań, emocji i pasji.
Dziękujemy wszystkim dzieciom za zaangażowanie, odwagę i pozytywną energię.
Dziękujemy rodzicom za zaufanie, jakim nas obdarzyliście.
I dziękujemy całej naszej kadrze – za serce, profesjonalizm i oddanie.
A jeśli tęsknicie… spokojnie – kolejne turnusy ruszają już za chwilę!
Tak wyglądają półkolonie w PikiTiki