Pólkolonia wspinaczkowa turnus 4

Kolejny turnus pełen niezapomnianych emocji! Zapraszamy na relację z trzeciego turnusu półkolonii wspinaczkowo-przygodowej

Półkolonia Wspinaczkowa - Kraków

DESZCZ ZA OKNEM, MOC EMOCJI NA SALI

Zamiast w skały, przenieśliśmy się do naszej sali treningowej – miejsca, które w deszczowe dni zamienia się w centrum aktywności, energii i sportowego ducha.
 
ZGŁĘBILIŚMY TAJNIKI WSPINACZKI
 
Dzieci poznały sprzęt wspinaczkowy, nauczyły się jak działa uprząż, lina i przyrządy asekuracyjne, a następnie rozpoczęły wspinaczkę na tzw. „wędkę” – czyli z bezpieczną, górną asekuracją. Choć nie w plenerze, emocji nie brakowało – każde podejście było wyzwaniem, a każde zejście kończyło się uśmiechem i dumą. 
 
WZMOCNIĆ CIAŁO – ZBUDOWAĆ FUNDAMENTY SIŁY
 
Oprócz technik wspinaczkowych, dzieci ćwiczyły też ogólną sprawność fizyczną – z naciskiem na mięśnie odpowiedzialne za równowagę, stabilizację i siłę chwytu. W programie były ćwiczenia wzmacniające, a także… akrobatyczne!
Bo skoro w naszym zespole mamy trenerkę Agnieszkę – mistrzynię salt, przewrotów i gwiazd – to nie mogło zabraknąć i tych elementów. Dzieci miały okazję zobaczyć prawdziwy pokaz możliwości swojego ciała – a niektóre z nich po raz pierwszy w życiu wykonały pełną gwiazdę! 
 
QUIZ MUZYCZNY I ZABAWY INTEGRACYJNE – NA ZAKOŃCZENIE DNIA
A gdy mięśnie już zmęczone, a emocje opadły – nadszedł czas na relaks i integrację. Przygotowaliśmy muzyczny quiz, który rozruszał wszystkich – nie tylko głowy, ale i serca. Było śmiechu co niemiara, a rywalizacja szła w parze z dobrą zabawą.
Na koniec – wspaniałe prace plastyczne, gry integracyjne i wspólne rozmowy, które sprawiają, że ta grupa już po jednym dniu stała się drużyną.
 
 
TO DOPIERO POCZĄTEK!
 
Pogoda może się zmieniać, ale nasza energia, pasja i zaangażowanie pozostają niezmienne.
A dzieci? Jak zwykle – są niesamowite.
Dziękujemy, że jesteście z nami.
Dziękujemy za zaufanie.
I obiecujemy – będzie się działo! 
Półkolonia Wspinaczkowa - Kraków

PRZYGODA TRWA! KOLEJNY DZIEŃ PÓŁKOLONII WSPINACZKOWEJ W PIKITIKI PEŁEN RUCHU, EMOCJI I SPORTU!

Kiedy dzień zaczyna się od hasła „idziemy po przygodę”, to w PikiTiki wiadomo jedno – nudno nie będzie!
Od wczesnych godzin porannych nasi dzielni uczestnicy kolejnego turnusu półkolonii wspinaczkowej byli gotowi, by ruszyć w teren i mierzyć się z nowymi wyzwaniami. A działo się naprawdę sporo! 
 
PARK NINJA – NA DOBRY ROZRUCH
Zaczęliśmy od Parku Ninja, który już od wejścia kipiał od energii. Było:
 
Wspinanie się na drzewa – przy pełnym skupieniem
 
Przejścia przez różnorodne tory przeszkód – które testowały zwinność, równowagę i odwagę
 
Małpi gaj – prawdziwa dżungla emocji!
Dziewczynki dały popis swoich akrobatycznych umiejętności – salta, gwiazdy, przewroty – i to z taką lekkością, że nasza trenerka Agnieszka aż nie nadążała z pochwałami!
Park Wola – NASZ ULUBIONY PRZYSTANEK PEŁEN ATRAKCJI
 
Po intensywnym poranku ruszyliśmy dalej – do dobrze znanego i lubianego przez dzieci (i przez kadrę PikiTiki) Parku Wola. A tam? Prawdziwe szaleństwo aktywności!
 
Jazda na quadach – z emocjonującymi zakrętami
 
Wyścigi na tyrolkach – radość i adrenalina w jednym
 
Trening wspinaczkowy na świeżym powietrzu – czyli to, co kochamy najbardziej!
Pod czujnym okiem naszego instruktora ze szkoły wspinaczki – Kowalscy Team – dzieci ćwiczyły:
Podstawowe komendy wspinaczkowe,
Prawidłowe przyjmowanie pozycji do zjazdu,
Zaufanie do partnera i asekurującego.
 
To nie była tylko zabawa – to był prawdziwy trening techniczny, który dał dzieciom poczucie sprawczości, samodzielności i siły.
Nie zabrakło też wspólnego śmiechu, dopingowania siebie nawzajem i dumy, kiedy ktoś pokonywał swoje własne „nie dam rady”.
 
 
Po powrocie i obiedzie przyszedł czas na odpoczynek, ale w naszym stylu – aktywny dla ciała i głowy.
W sali treningowej czekały na dzieci zabawy integracyjne, które rozwijają kreatywność, współpracę i wyobraźnię. Dzieci wspólnie tworzyły historie, rozwiązywały zadania logiczne, a przede wszystkim – świetnie się bawiły.
 
PODSUMOWANIE DNIA
 
To był dzień pełen różnorodnych aktywności – od wspinaczki przez akrobatykę, aż po kreatywną zabawę. Widzimy, jak z dnia na dzień dzieci stają się odważniejsze, silniejsze i… coraz bardziej zżyte jako grupa.
To dla nas najpiękniejsza nagroda. 
A jak powiedział jeden z naszych uczestników: – „Tu się nie chce wracać do domu, bo ciągle się coś dzieje!”
I właśnie o to nam chodzi.
Półkolonia Wspinaczkowa - Kraków

DZIEŃ 3 – WIELKIE WSPINANIE, PRZEŁAMYWANIE OGRANICZEŃ I MAŁA JASKINIOWA NIESPODZIANKA!

Trzeci dzień półkolonii wspinaczkowej w PikiTiki – Centrum Sportu i Rekreacji przeszedł do historii jako jeden z najbardziej intensywnych i emocjonujących w tym turnusie.
Od samego rana wiedzieliśmy, że to nie będzie zwykły dzień – bo nasi podopieczni mieli sięgnąć wyżej niż kiedykolwiek wcześniej. I to dosłownie!
 
RUSZAMY W TEREN – KU SKAŁOM
 
Bez zbędnego ociągania, zaraz po przywitaniu i drugim śniadaniu, wyruszyliśmy w teren.
Cel: skały – i to nie byle jakie. Wysokie, imponujące, wymagające.
Nasze niesamowite dziewczyny już od pierwszych minut pokazywały, że nie przyjechały tu tylko dla zabawy. 
Wspinały się z determinacją, pokonywały lęk przed wysokością, wzmacniały ciało, ale przede wszystkim – własne poczucie sprawczości.
To nie był tylko trening. To była żywa lekcja odwagi. 
 
„PATRZ! TAM JEST JASKINIA!” – ODKRYCIE DNIA
Podczas jednej z dróg wspinaczkowych, tuż pod szczytem jednej ze skał, wydarzyło się coś niezwykłego.
Dzieci zauważyły otwór w skale – niewielką, ukrytą jaskinię, o której istnieniu nikt wcześniej nie wspominał.
Z pomocą instruktorów mogły wejść do środka, zobaczyć ją od środka i poczuć prawdziwy dreszcz eksploratora.
To był ten moment, który zostaje z dzieckiem na całe życie – nieplanowane odkrycie, które stało się symbolem: „jeśli się odważysz, znajdziesz coś wyjątkowego”.
PO TRENINGU – CZAS NA WSPÓLNY POSIŁEK I INTEGRACJĘ
 
Po zakończeniu zajęć na ściance, z apetytem ruszyliśmy na obiad. A że wspinanie wymaga sporo energii – talerze szybko stawały się puste.
Ale to nie koniec emocji – bo po powrocie do sali treningowej przyszedł czas na gry, zgadywanki i zabawy integracyjne. Było dużo śmiechu, rywalizacji i wspólnego rozwiązywania zadań – dzięki którym dzieci mogły wykazać się swoją wiedzą, sprytem i kreatywnością.
 
OBIAD I EDUKACYJNE ZABAWY – PO CHWILI DLA CIAŁA, CZAS DLA UMYSŁU
 
Po powrocie i obiedzie (zjedzonym błyskawicznie – bo apetyt po wspinaczce był ogromny!), nadszedł czas na popołudnie pełne edukacyjnych gier i zabaw.
Zadbaliśmy o to, by dzieci nie tylko bawiły się, ale też rozwijały wyobraźnię, logiczne myślenie i współpracę w grupie.
 
Bo w PikiTiki aktywizujemy nie tylko mięśnie, ale też serce i głowę.
 
PODSUMOWANIE DNIA
 
Trzeci dzień półkolonii był prawdziwym manifestem dziecięcej odwagi i siły.
Dziewczyny wspinały się tam, gdzie wcześniej wydawało im się to niemożliwe.
Odkrywały, że strach to tylko etap, który można pokonać.
A po wszystkim – potrafiły usiąść razem, śmiać się, opowiadać historie i cieszyć się z bycia częścią czegoś większego.
Półkolonia Wspinaczkowa - Kraków

DZIEŃ, NA KTÓRY WSZYSCY CZEKAJĄ – JASKINIOWA WYPRAWA PIKITIKI!

Czwartek w PikiTiki to zawsze szczególny dzień.
Dlaczego? Bo wtedy wyruszamy w miejsca, które od setek tysięcy lat skrywają swoje sekrety – w głąb tajemniczych jaskiń.
I tym razem nie było inaczej.
 
 Mamy to szczęście, że w naszej kadrze jest trener Kamil z Kowalscy Team – grotołaz, instruktor wspinaczki i taternik jaskiniowy.
Człowiek, który zna podziemny świat „od podszewki” i potrafi opowiadać o nim tak, że dzieci słuchają z zapartym tchem.
W myśl zasady: „Żeby rozpalać pasję, samemu trzeba płonąć” – zabrał nas w podróż do jednych z najciekawszych jaskiń Jury Krakowsko-Częstochowskiej
 

WYPRAWA DALEKO OD KRAKOWA – JASKINIOWA PRZYGODA

 
Z samego rana wsiedliśmy do autobusu i ruszyliśmy w teren. Pierwszym przystankiem była Jaskinia Wierzchowska –jedna z najdłuższych jaskiń turystycznych na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej.
Pod opieką Pani przewodnik (z ekipy jaskini Wierzchowskiej) dzieci przeniosły się w świat sprzed tysięcy lat.
Dowiedziały się, jakie prehistoriczne zwierzęta zamieszkiwały to miejsce, jakie wykopaliska archeologiczne odkryto w jej wnętrzu, oraz jak powstają niesamowite formy naciekowe.
Wisienką na torcie było spotkanie z prawdziwymi mieszkańcami jaskini – nietoperzami podkowcami małymi. Ich delikatny lot i charakterystyczny kształt skrzydeł zrobiły na dzieciach ogromne wrażenie.
 
PODZIEMNY ŚWIAT, KTÓRY NIE JEST DOSTĘPNY DLA WSZYSTKICH
 
To był dopiero początek…
Trener Kamil poprowadził nas dalej – do dwóch nieturystycznych jaskiń, których korytarze znają tylko nieliczni.
Dzieci mogły zobaczyć pająki żyjące w podziemiach, dotknąć zimnych skał, jaskiniowego błota i… przeczołgać się przez wąskie korytarze, tak jak robią to prawdziwi grotołazi.
W jednej z jaskiń czekała kolejna niespodzianka – prawdziwe stanowisko archeologiczne.
Dzieci mogły stanąć tuż obok miejsca, gdzie ziemia wciąż skrywa ślady dawnych epok.
A w innej części – odkrycie jak z baśni: ściany pokryte drobinami wyglądającymi jak złoto i srebro. W świetle latarek błyszczały jak kosztowności – nic dziwnego, że dzieci miały wrażenie, jakby znalazły się w jaskini skarbów.
EMOCJE, KTÓRYCH NIE ZAPOMNĄ
 
To była wyprawa, która zostanie w pamięci na lata.
Była nauka, była przygoda, było przekraczanie własnych granic – a przede wszystkim były to chwile, które rozpaliły w dzieciach ciekawość świata.
 
PO POWROCIE – CZAS NA OBIAD I RUCH
 
Po powrocie do Krakowa czekał na nas ciepły obiad, a potem – gry, zabawy oraz ćwiczenia fizyczne i mobilnościowe. Bo w PikiTiki każdy dzień to połączenie przygody, nauki i aktywności fizycznej.
Półkolonia Wspinaczkowa - Kraków

OSTATNI DZIEŃ PÓŁKOLONII WSPINACZKOWEJ W PIKITIKI – BEZ LIN I KARABINKÓW, ALE Z MOCĄ WRAŻEŃ!

Piątek, piąty dzień półkolonii w PikiTiki był inny niż wszystkie poprzednie.
Po intensywnych dniach wspinaczki, eksploracji jaskiń i treningów na torach przeszkód, nadszedł czas na chwilę oddechu, regenerację i… absolutnie wyjątkową przygodę poza salą treningową.
 
WIZYTA W KRAKOWSKIM ZOO – SPOTKANIE Z NATURĄ Z CAŁEGO ŚWIATA
 
Naszą piątkową podróż rozpoczęliśmy od wizyty w Krakowskim Ogrodzie Zoologicznym, który przywitał nas pięknym, zielonym krajobrazem i całą gamą egzotycznych mieszkańców.
Dzieci mogły z bliska podziwiać:
  • majestatyczne lwy i tygrysy,
  • długoszyje żyrafy,
  • dostojne słonie,
  • barwne papugi i sowy,
  • egzotyczne gady i płazy,
…i wiele, wiele więcej.
Ale co skradło ich serca?
Nie wielkość. Nie siła. A… małe kozy z mini zoo!
To właśnie w tej skromnej części ogrodu dzieci przytulały, głaskały i karmiły małe kozy z nieskrywaną miłością i czułością.
 
Już wiemy jedno – na przyszły rok powinniśmy mieć w PikiTiki własne mini kozy!
 
EGZOTARIUM – SPOTKANIE Z… 
 
Kolejnym punktem była wizyta w egzotarium – dla wielu dzieci to była pierwsza bliska styczność z wężami, jaszczurkami, pająkami i tropikalnymi rybami.
Nie brakowało emocji – od zachwytu, przez dreszczek strachu, aż po ogromną ciekawość.
Dzieci dowiedziały się, jak funkcjonują te niezwykłe organizmy i jak ważną rolę odgrywają w ekosystemie.
KOPIEC PIŁSUDSKIEGO I KRAKOWSKIE KANIONY – WIDOKI I NATURA BEZ FILTRÓW
 
Po opuszczeniu ZOO ruszyliśmy w kierunku Kopca Piłsudskiego, z którego – przy dobrej pogodzie – można podziwiać nie tylko panoramę Krakowa, ale także odległe Tatry.
Ten moment ciszy i kontemplacji, wspólnego patrzenia w dal, zostanie z nami na długo.
Ale największe zaskoczenie czekało dopiero później…
 
Krakowskie Kaniony – dzikie wąwozy, kamienne ściany, chłodne powietrze, zielone paprocie, i absolutna cisza.
Dla dzieci to była pierwsza wizyta w tym zapomnianym przez czas zakątku. (Jest to najdziksza, najpiękniejsza, wolna od setek turystów część Krakowa)
 
Jak powiedziało jedno z dzieci:
„To wygląda jak w filmie przygodowym!”
OBIAD I… NIESPODZIANKA, KTÓRA WZRUSZYŁA KAŻDEGO
 
Po powrocie do naszej sali przyszedł czas na wspólny obiad, a zaraz potem… najbardziej wzruszający moment całego turnusu.
 
Uroczyste wręczenie medali, dyplomów i drobnych upominków –
za odwagę, zaangażowanie, wytrwałość i radość, jaką dzieci wniosły do tej półkolonii.
Pani trener Agnieszka i trener Kamil wręczali nagrody każdemu dziecku indywidualnie – z uśmiechem, dobrym słowem i ogromną dumą w oczach.
Bo w tym tygodniu dzieci zrobiły więcej niż tylko ćwiczyły.
One łamały własne bariery, przekraczały granice, budowały charakter.
 
„Nigdy się nie poddawajcie. Bo potraficie więcej, niż myślicie.”
Na zakończenie chcemy powiedzieć jedno:
Mamy nadzieję, że te dyplomy i medale będą Wam przypominały o wszystkich wyjątkowych chwilach, które wspólnie przeżyliśmy. O wspinaczce, skałach, jaskiniach, śmiechu i mini kozach. O tym, że potraficie robić rzeczy, na które niejeden dorosły nie miałby odwagi.
Bo Wy jesteście wyjątkowe.
 
Dziękujemy Rodzicom – za zaufanie.
Dziękujemy Dzieciom – za serce.
Tak wyglądają półkolonie rowerowe w PikiTiki - Centrum Sportu i Rekreacji
PikiTiki
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.